hanna połczyńska

Nigdy nie miałam śmiałości, aby nazywać siebie „fotografem”, mimo że mój flirt z fotografią trwa już połowę mojego życia. Zamiast tego wolę mówić, że ja po prostu robię zdjęcia. Szczególną miłością darzę uwiecznianie w kadrach ludzi i historii, w otoczeniu pięknych wnętrz i zjawiskowych przedmiotów. Możliwość obcowania z nimi uważam za jeden z największych luksusów, jakimi możemy obdarować samych siebie.
[Fot. Renata Dąbrowska]